Każde słowo o drugim człowieku ma wielką wagę, bo może budować jego dobro, albo je boleśnie zranić. Gdy powtarzamy niesprawdzone informacje lub mówimy zbyt pochopnie, łatwo możemy ukraść komuś dobre imię, a takiej krzywdy nie da się już naprawić. Warto więc zatrzymać się na chwilę, zanim coś powiemy o drugim człowieku i zapytać siebie, czy moje słowa są prawdziwe, życzliwe i potrzebne. Niech w naszych rozmowach będzie więcej rozwagi, bo troska o godność drugiego człowieka jest pięknym znakiem chrześcijanina. Posłużę się historią zapisaną w Piśmie Świętym. Zachęcam do odczytania tego fragmentu Pisma Świętego w całości, aby lepiej zrozumieć tę katechezę. (Dn 13, 1-64) Biblijna historia z Księgi Daniela brzmi zaskakująco współcześnie. Można jednym oskarżeniem, kłamstwem zniszczyć życie człowieka. Historia Zuzanny pokazuje, że niesprawiedliwość i fałszywe oskarżenia nie są problemem tylko dawnych czasów, ale i dzisiejszych. Historia opowiada o pobożnej i uczciwej kobiecie, która została niesłusznie oskarżona o cudzołóstwo przez dwóch starych sędziów. Gdy odrzuciła ich zaloty, z zemsty oskarżyli ją o romans. Zuzanna została skazana na śmierć, ale młody Daniel przesłuchał obu oskarżycieli osobno. Ich zeznania okazały się sprzeczne, co ujawniło kłamstwo. Dzięki temu Zuzanna została uniewinniona, a fałszywi oskarżyciele ponieśli karę. Zuzanna była kobietą uczciwą i wierną Bogu, a mimo to została oskarżona o coś, czego nie zrobiła. Jej jedyną „winą” było to, że nie zgodziła się na zło.
W naszych czasach wielu ludzi doświadcza niesprawiedliwych osądów. Czasem wystarczy plotka, pomówienie lub nieprawdziwa informacja opublikowana w internecie, aby ktoś został skrzywdzony. Zdarza się, że niewinni ludzie tracą dobre imię, są wyśmiewani, odrzucani lub oskarżani bez dowodów. Takie sytuacje mogą spotkać każdego np. w szkole, w pracy, w rodzinie czy w mediach społecznościowych. Historia Zuzanny uczy, że Bóg jest po stronie prawdy i sprawiedliwości. Choć czasami wydaje się, że kłamstwo zwycięża, ostatecznie prawda wychodzi na jaw. To wydarzenie uświadamia nam, że również my jesteśmy wezwani do stawania po stronie prawdy, obrony osób niesłusznie oskarżanych i powstrzymywania się od pochopnego osądzania innych.
Jezus w Ewangelii uczy nas: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”. (Mt 7, 1-5) Ten fragment przypomina, że chrześcijanin nie powinien pochopnie osądzać drugiego człowieka, ani wydawać wyroków bez poznania prawdy. (Dn 13, 1-64). Zanim wydamy opinię lub powtórzymy plotkę o drugim człowieku, warto zastanowić się, czy znamy całą prawdę i czy nasze słowa nie wyrządzą komuś krzywdy.
Prośmy Boga, aby dał nam serce wolne od pochopnych osądów i gotowe bronić tych, którzy zostali niesłusznie skrzywdzeni. (ks. proboszcz)