Bóg powołuje nas do zbawienia i daje nam swoją łaskę na drogę codziennego zmagania się z pokusami i słabościami. W drugim liście do Tymoteusza (Por. 2 Tym 1, 8b – 10) św. Paweł przypomina, że zostaliśmy wezwani do świętości. Mamy wziąć udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii. To ogromna nadzieja, nasze życie nie opiera się jedynie na ludzkiej sile, ale na mocy Boga.
Ewangelia o Przemienieniu (Mt 17, 1–9) ukazuje Jezusa, który objawia swoją chwałę uczniom na górze. Gdy ogarnia ich lęk, On sam podchodzi, dotyka ich i mówi: „Wstańcie, nie lękajcie się”. To jest niesamowity i najbardziej poruszający gest Jezusa. Podchodzi i dotyka. To bardzo osobiste spotkanie. Dzisiaj Jezus dotyka i nas we Mszy św. kiedy w niej uczestniczymy, dotyka nas kiedy przychodzimy do spowiedzi, dotyka nas kiedy się modlimy. I mówi po imieniu do mnie nie lękaj się. Ten gest Jezusa jest obrazem działania łaski. Jezus nie zostawia mnie w strachu ani w poczuciu własnej grzeszności. Podnosi wzywając do poprawy życia i umacnia w postanowieniach. W chwilach próby, w chwilach zwątpienia, kryzysu wiary, czy walki z pokusą, Chrystus przychodzi z mocą swojej łaski. Zachęca do przemiany serca i sumienia. Powołuje do zbawienia i daje siłę, abyśmy nie ulegali złu. Pamiętajmy, nie jesteśmy sami w duchowej walce. Bóg działa w nas. Słowa „Nie lękajcie się” są zaproszeniem do zaufania. Jezus wzywa, abyśmy powstawali po każdym upadku i odważnie szli drogą wiary. Jego łaska jest większa niż nasza słabość, a powołanie do zbawienia jest darem, który nie przestaje być aktualny każdego dnia. (ks. proboszcz)
Upadasz? To nie koniec. Bóg jeszcze nie skończył
Katecheza / niedziela, 1 marca, 2026